Z żałobnej kroniki. Żegnamy naszego Kolegę, wybitnego lutnika, Ś.P. Jana Pawlikowskiego. Zmarł 24 sierpnia 2026 r. w wieku 83 lat, w Krakowie

Urodził się w  Maruszynie k. Nowego Targu. W latach 1959-1964 lutnictwa uczył się w Technikum Budowy Instrumentów Lutniczych w Nowym Targu, a następnie gry na skrzypcach w średniej szkole muzycznej, po ukończeniu której rozpoczął studia w klasie altówki w Państwowej Wyższej Szkole Muzycznej w Krakowie. W latach 1965-1966, jako stypendysta Ministerstwa Kultury i Sztuki odbył praktykę konserwatorską w pracowni Piotra Kubasa w Krakowie oraz w Muzeum Instrumentów Muzycznych w Poznaniu. W latach 1972-1973 praktykował w firmie lutniczej Roberta Kagana w Chicago. Po powrocie otworzył własną pracownię w Krakowie i jednocześnie przejął po zmarłym Piotrze Kubasie opiekę nad instrumentami lutniczymi w Filharmonii Krakowskiej.

Odszedł twórca kilkuset znakomitych instrumentów. Tworzył skrzypce, altówki, wiolonczele, kontrabasy, instrumenty historyczne i smyczki. Jego dzieła cieszą się uznaniem muzyków nie tylko w  kraju ale  i w wielu krajach świata. W środowisku muzycznym  znany jako znakomity, doświadczony konserwator instrumentów.  Z sukcesami uczestniczył w  prestiżowych  krajowych i międzynarodowych  konkursach, m. in. w  1979 r. zdobył I nagrodę w kategorii wiolonczel na I Ogólnopolskim Konkursie Lutniczym im. Z. Szulca w Poznaniu. Brał udział w dwóch edycjach Międzynarodowego Konkursu im. H. Wieniawskiego w Poznaniu, w 1981 r.- finalista  oraz laureat nagrody specjalnej czeskiego czasopisma „Hudebni nastroje” za dwoje skrzypiec w Konkursie im. Z. Szulca. Brał udział w międzynarodowych konkursach europejskich: 1982 r. – III  Konkurs im. A. Stradivariego w Cremonie – altówka zakwalifikowana do finału,  !983 r. – I  Konkurs im. Spohra w Kassel, I983 r. – I Konkurs „Sofia’83” w Bułgarii – III nagroda i brązowy medal w kategorii skrzypiec.

Wielokrotnie był zapraszany do jury. Pełnił funkcję jurora:

  • w trzech edycjach Ogólnopolskiego Konkursu Lutniczego im. Z, Szulca (w latach: 1984, 1987, 1989)
  • w dwóch edycjach Ogólnopolskiego Konkursu im. W. Kamińskiego (w latach: 1994, 2004).

Pełnił  zaszczytną  funkcję jurora międzynarodowych konkurów lutniczych:

  • im. Henryka Wieniawskiego w trzech edycjach (w latach: 1986, 1991, 1996),
  • im. P. Czajkowskiego w Moskwie w czterech edycjach (w latach: 1990, 1994, 1998, 2002)
  • Konkurs w Hradec Kralowe w dwóch edycjach (w latach: 1985 i 1989)
  • Konkurs w Pradze w 1993 r.

Swoją rozległą wiedzą i doświadczeniem dzielił się z koleżankami i kolegami na ogólnopolskich seminariach lutniczych, prowadził kursy lutnicze m.in. w Finlandii i Korei Południowej.

Członek ZPAL od 1966 r. W ciągu 60 lat przynależności do ZPAL aktywnie uczestniczył w życiu Związku. Społecznie organizował zaopatrzenie pracowni w drewno, magazynując je we własnej siedzibie i udostępniając potrzebującym, szczególnie rozpoczynającym pracę młodym adeptom sztuki lutniczej. Jego wielkie wsparcie miało duże znaczenie, zwłaszcza w trudnych latach działalności Związku. Wraz z Janem tracimy człowieka, który z wielkim sercem, zaangażowaniem i pasją angażował się w sprawy związane z lutnictwem i działalnością Związku.

Przez szereg lat  pełnił ważne  funkcje we władzach ZPAL:

  • w Zarządzie ZPAL działał przez 6 kadencji  (wybierany przez Walne Zgrom. w latach 1979, 1982, 1985, 1988, 1991, 1993,) pełnił funkcję skarbnika i przez dwie kadencje  wiceprezesa.  
  • w Komisji Kwalifikacyjnej działał przez 4 kadencje (wybierany w latach: 1982, 1988,  w 1994 i 1997), dwukrotnie przewodniczący tej Komisji.  
  • w Sądzie Koleżeńskim w latach 2005-2009.

Odszedł kolejny wybitny Artysta, Przyjaciel, nasz nieodżałowany serdeczny Kolega.  W naszych  wspomnieniach pozostanie jako Osoba skromna, ciepła, pogodna, życzliwa, pełna serca i empatii. Mistrz Jan był dla wielu wielkim wzorem. Jesteśmy wdzięczni za wszystko, co zrobił dla naszej społeczności lutniczej. 

Żegnamy Jana z wielkim żalem!

Żonie Małgosi, córkom: Kasi i Nince, synowi Pawłowi, całej Rodzinie i wszystkim Bliskim  składamy wyrazy najgłębszego współczucia.

____________________________

Nabożeństwo żałobne odbyło się w dniu 29 sierpnia 2026 r.,  o godz. 14.00 została odprawiona Msza  św. w kościele p.w. św.  Brata Alberta w  Libertowie.  Zmarły został pochowany  na cmentarzu parafialnym w miejscowości Gaj.

Na cmentarzu, w  imieniu członków Związku Polskich Artystów Lutników,  ś.p. Jana   pożegnał  wiceprezes ZPAL prof. Andrzej Łapa.

Drodzy Państwo,
Rodzino Zmarłego,
Drodzy Przyjaciele,
Koleżanki i Koledzy Lutnicy,

Przyszło nam dzisiaj pożegnać naszego Kolegę, Przyjaciela i wybitnego Artystę – śp. Jana Pawlikowskiego.

Nie jest łatwo mówić o kimś, kogo znało się przez ponad sześćdziesiąt lat.

Kiedy wspominamy Jana, myślimy nie tylko o jego dokonaniach i znakomitych instrumentach, które pozostawił, ale przede wszystkim o człowieku, którego obecność  przez dziesięciolecia była częścią naszego wspólnego życia.

Jan należał do Związku Polskich Artystów Lutników od 1966 roku. Nie był jednak tylko jego zwykłym członkiem. Należał do tych, którzy go współtworzyli i przez lata brali odpowiedzialność za jego losy.

Jego droga zawodowa była niezwykła. Uczył się lutnictwa w Technikum Budowy Instrumentów Lutniczych w Nowym Targu. Później studiował grę na altówce w krakowskiej Państwowej Wyższej Szkole Muzycznej. Zdobywał doświadczenie konserwatorskie
w Krakowie w pracowni lutniczej Piotra Kubasa, następnie w Muzeum Instrumentów Muzycznych w Poznaniu, a także w Chicago u Roberta Kagana. Po powrocie do Krakowa otworzył własną pracownię i objął opieką instrumenty lutnicze Filharmonii Krakowskiej.

Był prawdziwym mistrzem swojego fachu. Pozostawił kilkaset znakomitych instrumentów – skrzypce, altówki, wiolonczele i kontrabasy, a także instrumenty historyczne i smyczki.  Jego prace są cenione w Polsce i poza jej granicami. Był również znakomitym konserwatorem, człowiekiem o ogromnej wiedzy i doświadczeniu.

O randze jego sztuki świadczą nagrody zdobywane na konkursach krajowych
i międzynarodowych.

Ale dzisiaj nie chcemy mówić o Janie tylko poprzez jego nagrody.

Ważniejsze jest to, jakim był człowiekiem.

Przez lata dzielił się wiedzą z innymi. Uczestniczył w seminariach, prowadził kursy, także
w Finlandii i Korei Południowej. Zasiadał w jury prestiżowych konkursów lutniczych.

Szczególne miejsce w naszej pamięci zajmuje jego społeczna działalność na rzecz Związku. Organizował zaopatrzenie w drewno rezonansowe dla wielu pracowni, pomagając zwłaszcza młodym, którzy dopiero rozpoczynali swoją drogę zawodową. W trudnych czasach dla wielu
z nas była to pomoc nie do przecenienia.

Przez sześć kadencji był członkiem Zarządu, między innymi skarbnikiem, a przez dwie kadencje wiceprezesem. Pracował w Komisji Kwalifikacyjnej, której dwukrotnie przewodniczył, a później również w Sądzie Koleżeńskim.

Ci jednak, którzy znali Jana bliżej, wiedzą, że jego największą wartością nie były pełnione funkcje, nagrody ani liczba wykonanych instrumentów. Była nią życzliwość dla drugiego człowieka.

Zapamiętamy go jako skromnego, ciepłego, pogodnego i serdecznego Kolegę, na którego można było liczyć. Kogoś, kto dzielił się nie tylko swoją wiedzą i doświadczeniem, ale przede wszystkim swoim czasem.

Dla młodszych lutników był Mistrzem i wzorem. Dla starszych – wiernym kolegą. Dla wielu
z nas po prostu Jasiem – bliskim człowiekiem, którego przez dziesięciolecia spotykaliśmy przy pracy, podczas konkursów i zebrań, ale także przy zwyczajnych rozmowach.

Dzisiaj, w imieniu wszystkich członków Związku Polskich Artystów Lutników, chcemy Ci, Jasiu, powiedzieć:

Dziękujemy:

Za Twoją pracę i wiedzę,
za pomoc i wszystkie dobra rady,
za zaangażowanie w sprawy naszego Związku,
za rozmowy, koleżeństwo i przyjaźń,
za to, że przez tyle lat byłeś z nami.

Żegnamy Cię z wielkim żalem, ale też z wdzięcznością, że dane nam było Cię znać.

Spoczywaj w pokoju, Janie.

Żonie Małgosi, córkom Kasi i Nince, synowi Pawłowi, całej Rodzinie oraz wszystkim Bliskim składamy w imieniu członków Związku Polskich Artystów Lutników wyrazy naszego najgłębszego współczucia.

Żegnaj, Jasiu.

Pozostaniesz w naszej pamięci.